Cracovia wzmacnia formację ofensywną. Nowym zawodnikiem „Pasów” został Lasse Nordås. 24-letni napastnik przenosi się do Krakowa z Luton Town. Nazwisko Nordåsa nie jest obce kibicom PKO BP Ekstraklasy. Zawodnik był wcześniej łączony między innymi z Legią Warszawa oraz Rakowem Częstochowa. Ostatecznie to jednak Cracovia dopięła sprowadzenie Norwega.
Jeszcze kilka lat temu Luton Town rywalizowało z Manchesterem City, Liverpoolem czy Arsenalem na boiskach Premier League. Teraz jeden z zawodników angielskiego klubu trafił do ekstraklasy. Lasse Nordås zostaje nowym piłkarzem Cracovii i ma wzmocnić ofensywę „Pasów”. Norweg przychodzi do krakowskiego klubu w formie wypożyczenia z opcją wykupu.
Wyświetl ten post na Instagramie
Z Norwegii do Anglii
Nordås urodził się w Lillestrøm, a piłkarsko wychowywał się w miejscowym Lillestrøm SK. Na seniorskim poziomie zaczął jednak grać w Strømmen. Później trafił do jednego z najmocniejszych norweskich klubów ostatnich lat – FK Bodø/Glimt. Przebicie się do podstawowego składu ówczesnego mistrza Norwegii nie było łatwe. Znacznie ważniejszym miejscem w rozwoju napastnika okazało się Tromsø. Najpierw trafił tam na wypożyczenie, a następnie został zawodnikiem klubu na stałe.
To właśnie sezon 2024 sprawił, że Nordås zwrócił na siebie uwagę zagranicznych klubów. W 28 spotkaniach Eliteserien zdobył dziewięć bramek i dołożył trzy asysty. Oznaczało to bezpośredni udział przy 12 golach w niespełna 22 pełnych meczach przeliczonych na 90 minut. Był to najlepszy ligowy sezon w jego dotychczasowej karierze. Dobre występy zaowocowały transferem do Luton Town w lutym 2025 roku. Norweg trafił więc do klubu, który zaledwie kilka miesięcy wcześniej rywalizował jeszcze w Premier League.
⚽️🇳🇴📹🔙 'TIL IT’S HISTORY
Lasse Nordås goal vs Strømsgodset, Eliteserien 2024
———————————
Waiting for next Tromsø IL Eliteserien 2025 match vs. Strømsgodset in Drammen, let’s relive the emotions of last season victory with an amazing goal by Lasse Nordås… pic.twitter.com/YKlJ3bnjJO— Tromsø IL – TIL Intl. News 🔴⚪️ (@TILintlnews) July 11, 2025
Anglia nie była ziemią obiecaną
Pobyt na Wyspach nie przebiegał jednak zgodnie z idealnym scenariuszem. Nordås dołączył do Luton w trakcie bardzo trudnego dla zespołu sezonu Championship. W drugiej części rozgrywek 2024/25 wystąpił w dziesięciu ligowych spotkaniach, ale tylko dwa razy rozpoczynał mecz w podstawowym składzie. Nie zdobył bramki i zanotował jedną asystę.
Po spadku Luton do League One jego sytuacja nie uległa znaczącej poprawie. W pierwszej części sezonu 2025/26 dostał 11 szans w lidze, z czego cztery od pierwszej minuty. Zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Znacznie skuteczniejszy był w rozgrywkach pucharowych – między innymi trzykrotnie trafiał do siatki w EFL Trophy.
Eredivisie przywróciła Nordåsa do życia
Regularnej gry Nordås musiał jednak poszukać poza Anglią. W styczniu 2026 roku został wypożyczony na pół roku do SC Heerenveen. I właśnie tam ponownie przypomniał o swoich największych atutach. Półroczny pobyt w Holandii można uznać za znacznie bardziej udany okres. Nordås wystąpił łącznie w 18 spotkaniach Heerenveen we wszystkich rozgrywkach. W samej Eredivisie zdobył sześć bramek.
Co istotne, potrzebował do tego mniej niż tysiąca minut. Wśród jego trafień znalazł się również gol przeciwko PSV Eindhoven. Nordås pokazał więc, że potrafi być niebezpieczny nie tylko przeciwko zespołom z dolnej części tabeli.
Lasse Nordås scoort op spectaculaire wijze en zet @scHeerenveen verrassend op 0-1! 😍🚲#psvhee pic.twitter.com/g4BHXWEMWc
— ESPN NL (@ESPNnl) February 21, 2026
196 centymetrów – ale byłoby błędem sprowadzić go tylko do wzrostu
Pierwszą rzeczą rzucającą się w oczy przy profilu Nordåsa są oczywiście jego warunki fizyczne. Napastnik mierzy około 196 centymetrów. Trudno więc oczekiwać, że Cracovia nie będzie chciała wykorzystywać go jako punktu odniesienia przy dłuższych podaniach czy dośrodkowaniach. Liczby potwierdzają, że gra w powietrzu jest jednym z jego największych atutów. W ostatnim sezonie znajdował się bardzo wysoko na tle innych napastników pod względem liczby wygranych pojedynków główkowych. Już w barwach Luton notował około 5–6 wygranych starć powietrznych w przeliczeniu na 90 minut.
Nie jest to jednak zawodnik, którego rola musi ograniczać się do stania w polu karnym i czekania na dośrodkowania. Przy jego wypożyczeniu do Heerenveen dyrektor techniczny holenderskiego klubu Johan Hansma zwracał uwagę na siłę fizyczną Norwega, ale również grę po ziemi, lewą nogę oraz umiejętność odpowiedniego ustawiania się w „szesnastce”. To ostatnie może być szczególnie ważne. Nordås oddaje sporo strzałów, szuka kontaktu z piłką w polu karnym i dzięki warunkom fizycznym potrafi absorbować środkowych obrońców. Może grać tyłem do bramki, przytrzymać futbolówkę i stworzyć przestrzeń dla zawodników wbiegających z drugiej linii.
Lasse Nordås ➡️ Luton
Since joining Tromso permanently in August 2023, Nordås has recorded 18 goal contributions in 42 games whilst also ranking third in the Eliteserien for shots on target (40) and joint-fourth for times winning possession in the final third (23). #LTFC #COYH pic.twitter.com/pp8GtS8u4y
— Nathan (@nathanevans94) February 4, 2025
Cracovia dostaje inny profil napastnika
Transfer Norwega jest interesujący również w kontekście tego, jak wygląda obecnie ofensywa „Pasów”. W kadrze Bartosza Grzelaka są już między innymi Wiktor Bogacz, Kahveh Zahiroleslam oraz sprowadzony tego lata Mohamed Berte. Nordås daje jednak trenerowi nieco inne możliwości. Przede wszystkim Cracovia dostaje klasycznego środkowego napastnika o warunkach fizycznych, które mogą mieć szczególne znaczenie w Ekstraklasie. Przy 196 centymetrach wzrostu Norweg może stać się naturalnym adresatem dośrodkowań oraz długich podań, ale także zawodnikiem otwierającym miejsce dla bardziej mobilnych partnerów.
Dla Cracovii transfer Nordåsa jest więc ruchem z potencjałem, ale też pewnym znakiem zapytania. Jego kariera pokazuje sporą zmienność. Norweg ma warunki fizyczne, doświadczenie z kilku lig i udany ostatni okres w Eredivisie. Teraz będzie musiał pokazać, że potrafi przełożyć te atuty także na realia Ekstraklasy. Jeżeli szybko odnajdzie się w nowym otoczeniu i nawiąże do formy z Heerenveen, może stać się ważnym punktem ofensywy „Pasów”. A przy jego charakterystyce jedno jest pewne – obrońcy w Polsce raczej nie będą mieli z nim łatwego życia.